Co należy zrobić po upadku? To co robią dzieci: PODNIEŚĆ SIĘ
Blog > Komentarze do wpisu

Klasa

Dziewczyny poszły na rozpoczęcie roku. Było ono wyjątkowe, nie tylko z powodu tego, że na galowo ubierały się 4 września. Przyznaję, że zrobienie poniższego zdjęcia sprawiło mi wiele radości. Już po zapakowaniu do samochodu cyknąłem je rano i dotarło do mnie, jak bardzo wątpiłem, że akurat w takich okolicznościach uda się je zrobić.

DSC_0046
Wyjątkowo było też bardzo krótko
. Obie dziewczyny odśpiewały hymn i po przywitaniu przez dyrektora oraz wyczytaniu sal, w których będą spotkania z wychowawcami, część oficjalna się zakończyła. O 10.10 było po wszystkim u Hani i czekaliśmy na klucz do windy, żeby w tłoku nie wtarabaniać się po schodach z wózkiem. Do sali wjechaliśmy kiedy już wszystkie dzieci siedziały w ławkach, a rodzice stali z tyłu, pod ścianami. Gdy weszliśmy dzieci zaczęły klaskać. Nie powiem, zakręciło się na mokro pod powieką. Popchnąłem Hanię w kierunku wolnej ławki, po drodze przybił jej piątkę jeden z kolegów. Ona też się wzruszyła, choć starała się trzymać, żeby wstydu nie było przed koleżankami i kolegami. Potem mi powiedziała, że dali czadu. To było cholernie miłe. Cholernie dowartościowujące ją i jej powrót po pół roku do szkolnych ław. I spontaniczne. Zaskoczyło mnie to. Świetna akcja.

U Mai było równie krótko. Gdy rozmawiałem z nią po pierwszym dniu z lekcjami powiedziała, że ma pracę domową. Pół klasy chciała mieć coś zadane do domu, pół nie. Ona była w tej połówce co nie chciała. Moja krew! A Hania dziś poszła na trzy lekcje - matematykę, odbieranie książek z biblioteki i plastykę. Chce chodzić na niektóre lekcje, takie, które nie będą kolidowały z rehabilitacją. I żeby mieć kontakt z dziećmi. Tu pojawi się problem, kiedy odbierze decyzję o nauczaniu indywidualnym, który w jej przypadku i przy jej ograniczeniach jest konieczne. Bo w myśl nowych przepisów (które zresztą jeszcze nie do końca wiadomo jak interpretować) szkoła nie powinna wpuszczać jej do klas a cała nauka ma się odbywać poza jej budynkiem. Może to miała być dobra zmiana, jest złą - wykluczeniem się objawiająca. I nawet przy świetnych nauczycielach i dyrekcji może być to nie do ominięcia. Głupie. Ale takie mamy teraz prawo. Temat do ciągnięcia z pewnością.

PS. Zadzwoniła. "Na plastyce słuchałam i mam projekt przygotować. A na matematyce nic nie kapowałam, ale rozwiązałam zadanie prawidłowo przy tablicy i dostałam plusa".

**********************************************************************************************************

DRODZY PRZYJACIELE!

Udostępniam w tym miejscu również konto prywatne. Jeśli chcecie nam pomóc i ufacie, że podarowane pieniądze trafią do Hani, proszę skorzystajcie z tego numeru rachunku (z dopiskiem "dla Hani"):

13 1140 2017 0000 4702 0379 7818

Powód: Fundacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą nie pozwala nam skorzystać z naszych pieniędzy przed ich wydaniem. A rozliczenia bezpośrednio z kontrahentami (np. dostawcą wózka) zdarzają się rzadko. Nie zawsze starcza, żeby założyć kilkaset czy kilka tysięcy złotych na jakiś cel. I potem czekać na zwrot. Sam ten proces też trwa długo - nawet 10 tygodni.

Rozumiem, że jest to zabezpieczenie przed nieuczciwymi osobami, którzy żerują na cierpieniu dzieci. Jeśli jednak uznacie, że jestem dość uczciwy, by nie oszukiwać własnej córki, możecie wybrać, na które konto wysłać pomoc.

Wg. najnowszego orzecznictwa taka zbiórka w internecie nie jest zbiórką publiczną, więc nie wymaga ode mnie posiadania pozwoleń.

Bardzo dziękuję za przekazanie 1% dla Hani w tym i poprzednich latach oraz wszystkie inne wpłaty na konto Fundacji. Kwota tam zbierana na pewno pomoże Hani.

Jeśli nadal chcecie nam pomóc w ten sposób - będę szczęśliwy i wdzięczny (subkonto Fundacji):

61 1060 0076 0000 3310 0018 2660

z dopiskiem: 18757 Raj Hanna - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję. Bartek

 

środa, 06 września 2017, bartosz.raj

Polecane wpisy

  • (Nie)znajomy z karetki pogotowia

    Ponieważ nogi się dziś pode mną nie tylko ugięły , ale przez moment wręcz zniknęły całkiem, a mnie pozostawiły w formie pulsującej plamy ma drewnianej podłodze

  • Córunia tatunia

    Tak się ostatnio składa dla mnie miło , że dziecko starsze, Hanutkiem zwane, wyrywa z domu jednego do drugiego przez ojca zamieszkałego nader często i chętnie.

  • Tata, a ile ty masz wzrostu?

    Strasznie to miłe uczucie jest , kiedy dzwoni telefon od dzieci i niemal na pewno wiesz, że to nic złego. Dziś na ten przykład dzwoniła dwa razy ikonka starsza.

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: ola, *.dynamic.chello.pl
2017/09/06 16:16:11
Być może znacie i śledzicie historię Laury, ale jeśli nie, to może będzie to pomocne. Jej Mama również stanęła przed problemami związanymi ze zmianami przepisów o kształceniu indywidualnym. Link do notki m.in.na ten temat www.kochamylaure.pl/w-moim-sercu/prawie-uczennica/
pozdrawiam
-
Gość: Olga, *.play-internet.pl
2017/09/06 17:22:37
No i się popłakałam.... to są właśnie DZIECI...powinnismy się od nich uczyc
-
Gość: G., *.dynamic.qsc.de
2017/09/06 20:42:20
Brawo Hanuta! Swietnie wygladasz. A dzieciaki w klasie wspaniale.

PS. W blogu "Dzielny Franek" jest rowniez bardzo duzo miejsca poswieconego nauczaniu indywidualnemu i zmianie przepisow. Mama Franka walczy jak lwica o prawo dzieci niepelnosprawnych do udzialu w normalnych lekcjach w szkole (Nawet w sejmie byla).
-
Gość: jola, *.centertel.pl
2017/09/06 21:44:56
Dzieci dały czadu, bo Hania daje czadu! :)
Obie dziewczyny wyglądają pięknie, powodzenia w szkole.
Fragment o niewpuszczaniu do klasy nie do uwierzenia - kolejny absurd w szkolnym chaosie. Ale Hanka się nie da, to wiemy na pewno.
-
Gość: iwona, *.dynamic.mm.pl
2017/09/07 15:21:27
Ależ Ciebie się dobrze czyta ostatnio!!! Raj power w akcji!
-
2017/09/08 12:28:08
Widać po zdjęciu że dziewczynki bardzo zadowolone :) Ja też dobrze wspominam szkołę :)
-
2017/09/12 18:29:16
Też miałam polecić lekturę wpisu na blogu Mamy Laury :) www.kochamylaure.pl/w-moim-sercu/dobre-wiadomosci/
Może Emilka podzieliłaby się informacjami jak Jej udało się jednak rozwiązać sytuację w szkole. Jej Córeczka część zajęć ma w domu, część w szkole - spróbujcie!
Pozdrowienia dla ślicznych i pilnych uczennic - samych 6 w szkole! Nooo... prawie ;)
Pozdrawiam i kibicuję :)
-
Gość: Aleksandra Seb, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2017/09/13 10:39:25
I ja się popłakałam. Fajne przywitanie
-
Gość: Ziutek, *.centertel.pl
2017/09/14 00:34:21
Powodzenia w szkole i na rehabilitacji!
Teraz będzie coraz lepiej, trzymamy kciuki.