Co należy zrobić po upadku? To co robią dzieci: PODNIEŚĆ SIĘ
Blog > Komentarze do wpisu

Wakacje z meliską

Już od kilku dni są obie nad morzem. Oczywiście, że się martwię i cieszę zarazem. Mój zryty łeb z trudem blokuje myśli o tym, co będzie jak coś będzie. Niepokój jest w zasadzie trwały, w każdej minucie dnia i przez dużą część nocy. Nagle w pracy zaczynają mi się trząść ręce, nie wiem od czego, może za dużo kawy, a może z głodu, a może coś się wydarzyło na froncie zawodowym? Wtedy jak błysk pojawia się obraz cierpiącej Hani zaraz po opuszczeniu karetki, i ta potworna świadomość, że wtedy była 30 minut od Centrum Zdrowia Dziecka, a dziś jest aż 6 godzin.

Pomyślicie - idiota, debil, kretyn, jak tak można. Przecież tak nie wolno. Pewnie, zgoda, wolałbym nie myśleć o tym, ale poprzedni rok i 5 miesięcy tego dały nam - jej - tak w kość, że trudno przyzwyczaić się do stanu, kiedy od w zasadzie półtora miesiąca nie dzieje się nic niepokojącego.Staram się, żeby na wierzch przebiła się inna myśl, że ostatnie operacje - zastawki i jam w kręgosłupie, spowodowały, że takie gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia się nie powtórzy. Jeden telefon i rozmowa z Hanią, która cieszy się świeżym powietrzem, morzem, pogodą - jaka by tam nie była - swobodą i wakacjami, tym, że udało jej się wbrew wszystkiemu na te wakacje wyjechać poprawia nastrój, ręce się uspokajają, można zająć się pracą. Zazwyczaj starcza na 3 godziny.

IMG_20170709_183322_229
Cieszę się bardzo, że odpoczywają
- Majka surfuje na obozie, Hania też ma dzięki temu więcej swobody i skupionej uwagi tylko na niej. Cieszę się, że nic nie boli. Mam nadzieję, że ten stan potrwa tak długo, że i ja się zacznę cieszyć z tego, że ona ma spokój. Przepraszam, że dziś wpis z tak wieloma słowami o tym co ja, ale tak wyszło. Mam tak, kiedy tracę je z oczu na dłużej. Tęsknię.

**********************************************************************************************************

DRODZY PRZYJACIELE!

Udostępniam w tym miejscu również konto prywatne. Jeśli chcecie nam pomóc i ufacie, że podarowane pieniądze trafią do Hani, proszę skorzystajcie z tego numeru rachunku (z dopiskiem "dla Hani"):

13 1140 2017 0000 4702 0379 7818

Powód: Fundacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą nie pozwala nam skorzystać z naszych pieniędzy przed ich wydaniem. A rozliczenia bezpośrednio z kontrahentami (np. dostawcą wózka) zdarzają się rzadko. Nie zawsze starcza, żeby założyć kilkaset czy kilka tysięcy złotych na jakiś cel. I potem czekać na zwrot. Sam ten proces też trwa długo - nawet 10 tygodni.

Rozumiem, że jest to zabezpieczenie przed nieuczciwymi osobami, którzy żerują na cierpieniu dzieci. Jeśli jednak uznacie, że jestem dość uczciwy, by nie oszukiwać własnej córki, możecie wybrać, na które konto wysłać pomoc.

Bardzo dziękuję za przekazanie 1% dla Hani w tym i poprzednich latach oraz wszystkie inne wpłaty na konto Fundacji. Kwota tam zbierana na pewno pomoże Hani.

Jeśli nadal chcecie nam pomóc w ten sposób - będę szczęśliwy i wdzięczny (subkonto Fundacji):

61 1060 0076 0000 3310 0018 2660

z dopiskiem: 18757 Raj Hanna - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję. Bartek

wtorek, 11 lipca 2017, bartosz.raj

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: ada, *.alior.pl
2017/07/11 15:52:00
Super ,ze dziewczyny odpoczywają . Super, że nad morzem.
Oby słoneczko świeciło jak najczęściej
-
Gość: olga, *.play-internet.pl
2017/07/11 16:53:00
Dziewczynki kochane! Pomyślałam o wszystkim a zapomniałam o pogodzie....juz czaruje : od piątku słońce! !!! Ściskam mocno!!!! Tata-UWIERZ. ....JEST DOBRZE....wszyscy odpocznijcie...
-
Gość: Elka, *.adsl.inetia.pl
2017/07/12 11:08:40
Dobry klimat. Niech nabierają odporności na cały rok :)
Jastarnia? My tam będziemy w sierpniu. Poszukamy śladów dziewczyn ;)
Martwienie się o dzieci jest nam przypisane na zawsze. Niezależnie od stanu zdrowia. Oczywiście ma różny wymiar, ale zawsze jest. Pozdrawiam.
-
Gość: starogardzianka, *.dynamic.gprs.plus.pl
2017/07/13 00:07:13
Jastarnia aż poszłam dziś specjalnie na molo sprawdzić, czy na pewno. Pogoda piękna (no może poza dzisiejszym i chyba poniedzialkowym wieczorem), więc Dziewczynki na pewno wypoczną ( jak tylko Bednarek przestanie "robić hałas " )
PS. Czytam bloga od lat, właściwie chyba od początku. Mieszkam wiele kilometrów od Was, często o Was myślę i nieustannie trzymam kciuki za jak najszybszy powrót Hani do zdrowia i wydaje mi sie to niesamowite, że mogłabym poznać Dziewczynki na żywo będąc na wakacjach 
-
Gość: raj, *.agora.pl
2017/07/13 17:41:29
proszę się rozglądać! :-) wg planów (i mam nadzieję, że ich nic nie zepsuje) mają wrócić do tęskniącego taty dopiero 23 lipca. dziękuje za miłe słowa