Co należy zrobić po upadku? To co robią dzieci: PODNIEŚĆ SIĘ
Blog > Komentarze do wpisu

Tato vs Tatuś, czyli odwrócenie ról

Tytuł wpisu mógł też brzmieć "Siedząc na tykającej bombie", ale uznałem, że po dłuższej przerwie nie wypada. Skądinąd wiecie, że jak piszę rzadziej, to nie dzieją się rzeczy fundamentalnie złe, więc może i dobrze. Hania i Maja od trzech tygodni są razem i się zawzięcie o wszystko kłócą. Co bawi, a nie wkurza i przypomina normalność. Do poniedziałku przynajmniej tak będzie.

DSC_0291
Czy jest lepiej? Generalnie tak
, choć lepiej od czego? Od kiedy? Boli mniej niż w styczniu, lutym i marcu. Był nawet etap, że nie bolało wcale. Ale znów zaczęło. Jest podejrzenie, że nie skorygowane od roku (! - były inne tematy, pilniejsze) pręty w jej kręgosłupie dają ból. Do wytrzymania chyba, choć skąd ja  mam to wiedzieć, znośny, ale jednak istniejący. Raz bolą plecy na dole z boku, raz na górze, z boku lub na środku, ale pojawił się też ból w głowie, z tyłu i to mnie martwi. Pytałem ją wiele razy, może nawet za często, czy to ból jak "ból jam", które są przecież największym zmartwieniem i operacja miała to zmartwienie zmniejszyć. Hanuta odpowiadała, że nie, że inny, że nie jak jamy, po czym zaczęła mówić, że już w sumie to sama nie wie.

Nic to, 8 maja jest przyjmowana do CZD, wcześniej o dwa dni, bo chcemy zdążyć przed wizytą lekarza od prętów, który operuje w tym przybytku szpitalnym we wtorek. Pokażemy pręty, pokażemy gdzie wystają, zrobimy pewnie RTG i sądzę, że pojawi się termin 23. operacji, tym razem kręgosłupa. W tym nadchodzącym tygodniu planowo też kładziemy się w szpitalu i czekamy na wezwanie na rezonans. Tak być musi, bo Hania z racji podkurczających się mimowolnie nóg musi być do tego badania uśpiona. Tak więc kolejny tydzień to znów czas wiadomości. Oby dobrych.

O dobrych rzeczach więc. Je sama. Całkiem nieźle nawet. Wymiotów i nudności nie ma lub prawie nie ma. I tego bólu jednak mniej. I jeszcze kolor twarzy całkiem-całkiem, zwykłem nawet jej mówić, że wygląda jak milion dolarów. Humor poza momentami bólu w miarę dopisuje. I dużo powietrza miała mimo fatalnej pogody. Są też lekcje. Szkoła przychodzi do Hani, dziś np. dostała 5+ z polskiego. Duma.
Były u mnie na święta i teraz w długi weekend. Kiedyś pisałem tutaj na blogu, chyba w trakcie wakacji na Mazurach, jak to dzieci dziennie potrafią zadać kilkaset pytań zaczynających się od "Tato, a...?". Śmiałem się i liczyłem, po stu-iluś przestałem, a nawet południa jeszcze nie było.
Teraz sam robię to samo, ja. Pytam Hanię jak się czuje. Czy dobrze się czuje. Czy nic nie boli. Jak świr, za często, niby wiem, że jak zaboli, to powie, ale chcę się uspokajać, więc pytam. Jej to nie bawi. Muszę się pilnować, mimo że - jak się wyraził lekarz przy ostatnim wypisie, co prawda mając co innego na myśli - trochę siedzimy na tykającej bombie, nie wiadomo co i kiedy pierdyknie.

IMG_20170422_215833_989_2
Wieczorami role znów się odwracają.
Gdy dziewczyny idą spać Maja pada jak mucha i śpi do rana, Hania z racji słabych nóżek i potencjalnego zagrożenia poruszenia prętami, nie próbuje się sama obracać w łóżku, a po ojcu ma syndrom rzucania się w wyrze na boki. Woła zatem. 3-4 razy w nocy to norma, zdarza się jednak częściej. Za każdym razem, gdy słyszę "TATO!"  z sąsiedniego pokoju zrywam się, serce przyspiesza, wchodzę do ich pokoju i czekam, czy będzie "Boli", czy "Obrót". Wymyśliliśmy więc z Hanią system. Jeśli chodzi o obrót lub coś mało poważnego (przykrycie, za ciepło, Majka chrapie, kuna hałasuje etc) to woła "Tatuś". A gdy boli "TATO!".

Czasem we śnie się zapomni i się jednak pomyli. To ją bawi. A ja z tętnem 180 idę do wanny, bo i tak wiem, że nie zasnę.

**********************************************************************************************************

Bardzo dziękuję za przekazanie 1 % dla Hani!

Jeśli nadal chcecie nam pomóc - będę szczęśliwy i wdzięczny (to subkonto Fundacji, nie prywatne):
BPH S.A. 61 1060 0076 0000 3310 0018 2660
z dopiskiem: 18757 Raj Hanna - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

Raz jeszcze bardzo dziękuję

czwartek, 04 maja 2017, bartosz.raj

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/05/04 22:57:45
Wspanialy ten Tatus!
-
Gość: Anna, 213.25.143.*
2017/05/05 13:52:14
Jak dobrze, że ten Tato/ tatuś w końcu coś napisał... Dobrze, że jest dobrze!
-
Gość: Monika, *.cnet.gawex.pl
2017/05/05 15:26:48
dziękuje za wpis.trzymam kciuki
-
Gość: olga, *.play-internet.pl
2017/05/07 23:27:38
Kochani,jutro trzymam kciuki!!
-
Gość: Vojo, *.dynamic-zab-03.vectranet.pl
2017/05/21 19:32:42
Bedzie dobrze, Tatusiu