Co należy zrobić po upadku? To co robią dzieci: PODNIEŚĆ SIĘ
Blog > Komentarze do wpisu

Ja wstaję!

Krótko, emocjonalnie. Wciąż na wysokim poziomie odczuwanej radości. Pierwsza noc w domu. Nie odespała, bo wstała rano. Miała mieć przyrodę. Poprzedniego dnia chwaliła się, że nadgoniła, zrobiła 11 stron z książki. Ale okazało się, że lekcji nie będzie, bo pani jest na wycieczce. Potem był jednak j. polski. Poszło dobrze, ma mieć bardzo wysoką ocenę na koniec roku, chwaliła się tym. Można!

Potem wyszła na spacer (oczywiście, że po łososia!) i zadzwoniła z dworu. - Tata, ja wstaję! - wykrzyczała. Poprosiłem ją najdelikatniej jak umiem, aby tego typu szokujące wiadomości przekazywała po uprzednim przygotowaniu rozmówce na nadchodzący wstrząs. Oczywiście chodzi o to, że poprawiająca się sprawność rąk i apetyt, czyli wracająca siła, umożliwiły jej ponowne, po kilku miesiącach, wsparcie się na rękach i uniesienie na wózku. Wielka duma i wciąż nadzieja, że rzeczywiście po tej operacji będzie jak najdłużej dobrze i bez bólu.

DSC_0371_1
**********************************************************************************************************

DRODZY PRZYJACIELE!

Po wielu miesiącach zastanawiania się i dylematów, postanowiłem udostępnić w tym miejscu również konto prywatne. Jeśli chcecie nam pomóc i ufacie, że podarowane pieniądze trafią do Hani, proszę skorzystajcie z tego numeru rachunku (z dopiskiem "dla Hani"):

13 1140 2017 0000 4702 0379 7818

Powód jest prozaiczny: Fundacja dzieciom Zdążyć z Pomocą nie daje pieniędzy przed ich wydaniem. Rozliczenia bezpośrednio z kontrahentami (np. dostawcą wózka inwalidzkiego) zdarzają się rzadko. Nie zawsze starcza, żeby założyć kilkaset czy kilka tysięcy złotych na jakiś cel. I potem czekać na zwrot. Ten proces zresztą też trwa strasznie długo - ostatnio dostaliśmy zwrot z konta Fundacji za wydatki poniesione i wysłane do refundacji w styczniu.
Na leki wydajemy blisko 1000 PLN miesięcznie, koszty dojazdu do szpitala (a Hania była w nim w samym tylko 2017 r. blisko 100 dni już) tę sumę co najmniej podwajają. Czasem normalnie nie starcza.

Rozumiem, że jest to zabezpieczenie przed nieuczciwymi osobami, którzy żerują na cierpieniu dzieci. Jeśli jednak uznacie, że jestem dość uczciwy, by nie oszukiwać własnej córki, możecie wybrać, na które konto wysłać pomoc.

Jednocześnie bardzo dziękuję za przekazanie 1% dla Hani w tym i poprzednich latach oraz wszystkie wpłaty na konto Fundacji. Kwota tam zbierana na pewno pomoże Hani w wielkich zakupach i być może kiedyś da szansę na nowatorską, nierefundowaną operację.

Jeśli nadal chcecie nam pomóc w ten sposób - będę szczęśliwy i wdzięczny (subkonto Fundacji):

61 1060 0076 0000 3310 0018 2660

z dopiskiem: 18757 Raj Hanna - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję.

Bartek

czwartek, 25 maja 2017, bartosz.raj

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/05/25 21:32:23
Carpe diem:)
-
Gość: olga, *.play-internet.pl
2017/05/26 00:17:03
Hanutko-wstawaj!!! Jak najwięcej! !! Ściskam Cię dziewczyno...znowu usmiech-DZIEKUJE!
-
Gość: Anna, 213.25.143.*
2017/05/26 14:35:21
:-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
-
Gość: jola, *.gazeta.pl
2017/05/26 14:36:45
Wstawaj Haniu, wstawaj!
-
Gość: Mo, *.dynamic.chello.pl
2017/05/29 11:19:35
Jak dobrze czytać takie wiadomości :-)))))