Co należy zrobić po upadku? To co robią dzieci: PODNIEŚĆ SIĘ
Blog > Komentarze do wpisu

Beznadziejna szpitalna saga będzie trwać

Jak widzicie po odstępach, pisać się za bardzo nie chce. Dziś mija miesiąc od ostatniego dnia w domu (pojedynczego) oraz prawie 2,5 miesiąca od pierwszego lądowania w CZD w tym roku. Dzień w sumie niedobry. Choć jutro, mam nadzieję, Hania wreszcie wyjdzie do domu i wyśpi się we własnym łóżku. 

DSC_0198

Ponad dwa tygodnie temu wymieniono w jej główce zastawkę. Z takiej za bardzo drenującej i powodującej bóle głowy i wymioty, na taką co tych objawów dawać nie miała, bo działa inaczej. Na tomografii wyszło, że spełnia swoją rolę, zdjęcie łebka wewnątrz było idealne. Dziś jednak doszły wyniki rezonansu, na którym to okazało się, że jamy - które zostały wydrenowane nadgorliwą i powodującą zasłabnięcia zastawką - znów się wypełniły i stąd ból pleców na górze i dole. Co ponownie, jak kilka miesięcy temu, zagraża rękom i buzi. A więc w sumie wiadomości niewesołe.

Co jest dobre, poza powrotem do domu? To, że czuje się lepiej, nie ma zawrotów głowy ani wymiotów (tfu, tfu) oraz to, że lekarze z determinacja szukają rozwiązania na zatrzymanie tych złych rzeczy. Zostanie zamówiona kolejna zastawka. Model nr 4. To trochę model numer 3, ale z innym mechanizmem, gdzie można sterować ciśnieniem. Cel? Znaleźć złoty środek między nie-wydrenowaniem głowy, a wydrenowaniem jam. Czy to w ogóle możliwe? Tego nie dowiemy się, póki lekarze nie zamontują nowej zastawki w Hani główce.

Jeszcze raz bardzo dziękuję Wam za wsparcie. To finansowe, ale też przede wszystkim słowne, warte więcej niż cokolwiek.

*********************************************************************************************************

 1 % dla Hani
W formularzu PIT wpiszcie numer KRS 0000037904
W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1%”
podajcie: 18757 Raj Hanna


Jeśli już się rozliczyliście a i tak chcecie nam pomóc - będę szczęśliwy i wdzięczny (to też subkonto Fundacji, nie prywatne):
BPH S.A. 61 1060 0076 0000 3310 0018 2660
z dopiskiem: 18757 Raj Hanna - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

Bardzo dziękuję!

 

wtorek, 14 marca 2017, bartosz.raj

Polecane wpisy

  • (Nie)znajomy z karetki pogotowia

    Ponieważ nogi się dziś pode mną nie tylko ugięły , ale przez moment wręcz zniknęły całkiem, a mnie pozostawiły w formie pulsującej plamy ma drewnianej podłodze

  • Córunia tatunia

    Tak się ostatnio składa dla mnie miło , że dziecko starsze, Hanutkiem zwane, wyrywa z domu jednego do drugiego przez ojca zamieszkałego nader często i chętnie.

  • Tata, a ile ty masz wzrostu?

    Strasznie to miłe uczucie jest , kiedy dzwoni telefon od dzieci i niemal na pewno wiesz, że to nic złego. Dziś na ten przykład dzwoniła dwa razy ikonka starsza.

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/03/14 20:21:23
Sama nie wiem co napisac....chyba tylko to, ze ciagle i nieustannie trzymam za Was kciuki.
Courage:)
-
2017/03/14 21:10:49
I my także wspieramy. Bezustannie. Usciski dla dziewczyn :)
-
Gość: Mo, *.dynamic.chello.pl
2017/03/14 21:57:09
Dobrego pobytu w domu. Trzymajcie się dzielnie.
-
2017/03/15 08:48:50
Jesteście strasznie dzielni:* Nie ma dnia, żebym o Was nie myślała...
-
Gość: G., *.access.ecotel.net
2017/03/15 14:08:23
Haniu, trzymam kciuki, bys jutro juz na pewno wyszla do domku.

Dzis, przed wizyta u dentysty (ktorego od zawsze okropnie sie boje) pomyslalam o Tobie, jaka jestes dzielna poddajac sie tym wszystkim duzo gorszym zabiegom i operacjom. No i glupio mi sie zrobilo, ze stara baba a panikuje gorzej niz kilkuletnia dziewczynka. Jestes dla mnie wzorem do nasladowana.
-
Gość: Ania, 213.25.143.*
2017/03/15 15:26:31
pozdrowienia, kciuki, uściski śle Warszawa