Co należy zrobić po upadku? To co robią dzieci: PODNIEŚĆ SIĘ
Blog > Komentarze do wpisu

Karetką jeszcze nie jechała

- Nie to miałam tata na myśli - powiedziała kilka godzin później. Karetka zabrała ją do Centrum Zdrowia Dziecka w sobotę. Kiedyś mówiła, że chciałaby zobaczyć jak taki pojazd wygląda od środka, ale przy tej okazji nie wiele zobaczyła. Była w kiepskim stanie, nagle rano do zawrotów głowy doszedł silny oczopląs, płakała, że nie widzi co robi Maja, potem wymioty, nieustanne, coraz mocniejsze. Przestraszyła wszystkich i siebie też, miarą tego strachu niech będzie, że pozwalała na wszelkie zakłucia bez protestów. Była słabiutka, bladziutka, wymęczona.

Z karetki na oddział, 7. piętro onkologia w CZD, trafiła migiem. Zaczęła się akcja, kilka osób przy łóżku, sonda, kroplówka, badania. Po kilkudziesięciu minutach dość dla niej dramatycznych, jej stan poprawił się na tyle, by zrobić tomografię głowy. Nic na niej nie wyszło. Z jednej strony na szczęście - komory mózgu bez zmian, nie powiększone, nie zmniejszone - z drugiej wiemy, że przypadek Hani jest taki, że jeśli zastawka w jakiś sposób źle działa i wywołała te wszystkie objawy, to nie zawsze to wyjdzie w badaniu. Dziś jest po przetoczeniu krwi, podaniu leków na krwawienie do brzuszka, womity ustały, w głowie się nie kręci, leży. I ma leżeć, bo podejrzenie jest takie, że zastawka ją "wydrenowała", zadziała za dobrze. Neurochirurdzy to obserwują. Ale czy to jakiś stan permanentny, czy chwilowy, to pokażą kolejne dni. W szpitalu.

IMG_20170109_122052_0271
Na głębszy oddech za wcześnie, ale przynajmniej już nie cierpi.
Nie straciła też świadomości, jak ostatnim razem, w kwietniu, kiedy zastawka ewidentnie źle zadziałała. Czekamy. Jeśli przy podnoszeniu będzie ok, nie wrócą zawroty i wymioty, a po powrocie do normalnego jedzenie nie będzie nią też rzucało, to może wyjdziemy w tym tygodniu. Jedyne, co ją pociesza w tej sytuacji, to fakt, że po licznych kroplówkach krew na pewno pozwoli na kolejną dawkę winkrystyny, zakłuta już jest, więc dodatkowego stresu nie będzie. A we wtorek ogląda jej plecki mistrz od kręgosłupa i prętów. Wiele tematów na raz, ale co zrobić. Mam nadzieję, że to samo minie. Naiwne, ale cóż.

Prosimy o wsparcie dalszego leczenia i rehabilitacji Hani (link do strony Fundacji).
BPH S.A. 61 1060 0076 0000 3310 0018 2660
z dopiskiem: 18757 Raj Hanna - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.
 

poniedziałek, 09 stycznia 2017, bartosz.raj

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: jola, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2017/01/09 18:47:20
Panie Bartku,

Wszystkiego dobrego dla Hani! Dużo zdrowia jak zwykle.
Proszę sprawdzić czy to nie ma związku z uchem wewnętrznym, a dokładnie czy nie jest to BPPV.
Objawy moim zdaniem typowe dla przesunięcia się otoloitów w uchu wewnętrznym. Sama to miałam rok temu, nigdy wcześniej nie słyszałam o takiej przypadłości i niestety żaden laryngolog też nie. Dopiero po pół roku napadowych zawrotów z oczopląsem pani neurolog coś tam wspomniała o otolitach. Szybki research w necie (choć rzadko to robię) dał rezultaty - kryształ musi być wprowadzony prostymi ruchami ciała i głowy na miejsce i musi się "przykleić" do swojego miejsca. Same leki nic nie dają, a te manewry tak. Błędnik przestaje szaleć, po prostu wszystko się uspokaja. Może to być też mikrowylew w uchu wewnętrznym, a nie otolity, a to się leczy też na laryngologii.
Wiedza jest na ten temat mała, jednak przez rok już kilka osób mi mówiło, że miało podobne doświadczenia, każdemu pomogły te manewry. Pomaga też suplementacja vit.D3, bo wszyscy mamy jej za mało, a jej brak sprzyja zawrotom, tym bardziej, że organizm Hani jest osłabiony. Warto zbadać poziom D3 u Hani. Pomaga też wszystko co zwiększa ukrwienie ucha wewnętrznego, też leki np. Betaserc, ale niekoniecznie, napar z imbiru też dobrze działa (do picia z cytryną i miodem).
Niech Pan to sprawdzi - warto. Uczucie zawrotów z oczopląsem jest "graniczne", koszmarne nawet dla dorosłego. Współczuję Hani. A sprawa jest w sumie prosta.
Tu info: zawrotyglowy.com.pl/informacje-ogolne-laryngologia/bppv/

Manewry są na youtube, ale lepiej skonsultować z lekarzem, który zna tę przypadłość, bo może u dziecka długość kanałów słuchowych jest inna i inny czas potrzebny na manewry. Po oczopląsie (kierunku ruchu gałek) lekarz też może stwierdzić który kryształ i w którym uchu się odkleił. Chyba w każdym uchu są po trzy W Warszawie takiego lekarza nie znalazłam, w Polsce jest kilku chyba, ja po konsultacji telefonicznej z jednym z nich zrobiłam sama te manewry wg instrukcji i przeszło, Od zaraz, w jednym dniu. Czasem potrzeba kilku serii pokręcenia głową. ;) Amerykanie robią to tak, że kręcą całym człowiekiem na specjalnym fotelu. Też można zobaczyć na YTube.

Zdrowia, wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
-
2017/01/09 20:46:42
dużo, dużo, dużo zdrowia dla Was!
-
2017/01/09 21:28:13
Wiem, że slyszycie/czytacie to codziennie , ale naprawdę MY - WIERNI CZYTELNICY BLOGA- jesteśmy z Wami myslami !!!
Jesteście niebywale silni (choc pewnie powiesz : "no a jakie mamy inne wyjście?) :) Ale i tak Was podziwiamy ! Mało tego ! Staram się brac z Was przykład i siły :))
Dziękuję !
Pozdrawiamy Was razem z moją Hanulą :)
Żary pozdrawiają wszystkich czytelnikow !!