Co należy zrobić po upadku? To co robią dzieci: PODNIEŚĆ SIĘ
Blog > Komentarze do wpisu

Trwa 20. operacja Hani (i już po!)

To będzie już na pewno drugi najdłuższy pobyt w szpitalu. Co prawda przez te dwa tygodnie już w nim spędzone nie działo się może wiele i intensywnie, ale z drugiej strony podawanie co 2-3 godziny środków przeciwbólowych przez port było konieczne. Bo do walki z takim bólem nikt w warunkach domowych gotów nie jest. Ból przez ten czas przemieścił się z głowy na plecy, najpierw na górze a ostatnio na dole. W drugim tygodniu czuła się lepiej, ucisk jam albo zelżał, albo coś tam innego się zadziało. Wyjątkowe w tym pobycie są też akcje z krwią - z racji słabej morfologii. Przetaczanie czerwonych krwinek a wczoraj płytek krwi, było wydarzeniem nowym. Z tego też powodu były nerwy na sali przedoperacyjnej (lub za niedługo nazwę ją salą wybudzeń). Bo trzeba było jeszcze pobrać krew, by zobaczyć jak to przetoczenie pomogło, a tymczasem krew nie chciała się cofnąć z portu. Nim się dało ustalić, czy można port przemyć, czy nie ma tam jakiegoś środka, który to uniemożliwia, to minęło kilkanaście minut i w tym czasie Hania bardzo się denerwowała. Bo nie lubi zakłuwania i nie pozwoli - krzyczała, nie uspokoiła się nawet wtedy, kiedy lekarz obiecał jej, że nie będzie kłucia przed snem.

Wyśmienity nastrój, który eksplodował po niezwykłym spotkaniu w korytarzu bloku operacyjnego, gdy z kolegą jadącym w przeciwną stronę przybili sobie piątki (kolega bynajmniej nie ze szpitala, stąd u Hani niezwykłe poruszenie) wyparował natychmiast. Na szczęście krew na siedząco i z rękami do góry wreszcie poszła i Hania pojechała. To jej 20. operacja. Piąta w tym roku. Oby udana i oby ostatnia. Potrwa pewnie ze 3-4 godziny. TBC.

IMG_20161031_083536

Godz. 12.05. 

Wieści ze szpitala: Operacja się udała. Jama wydrenowana, nowy "kranik" założony, raczej bez komplikacji, bo ma jeszcze dziś wrócić z bloku na oddział. Lekarz zadowolony, nawet podobno jej jedną największą bliznę na plecach skasował :-) Dziękujemy za kciuki, jesteście najlepsi! Będę dawał znać.

 

Prosimy o wsparcie dalszego leczenia i rehabilitacji Hani (link do strony Fundacji).
BPH S.A. 61 1060 0076 0000 3310 0018 2660
z dopiskiem: 18757 Raj Hanna - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia. 

poniedziałek, 31 października 2016, bartosz.raj

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Asia, *.centertel.pl
2016/10/31 11:05:30
trzymam za was kciuki z całych sił, jak zawsze!! będzie dobrze, musi poprostu!!!!
-
Gość: Frau K, 80.154.4.*
2016/10/31 11:10:24
TRZYMAM KCIUKASY!!!!!!
-
Gość: Ada, 165.225.84.*
2016/10/31 15:40:30
Trzymamy nieustajaco :)
-
Gość: Ania, *.play-internet.pl
2016/10/31 20:38:16
Czekam na wieści jak Hania się czuje ... Trzymam kciuki, żeby już wszystko było dobrze.
-
Gość: Aśka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/10/31 22:52:42
Super bardzo się cieszę. Czekam na kolejne newsy. Mam nadzieję, że szybko znajdziecie się w domu, a teraz forma Hani będzie coraz lepsza. Moje myśli są wciąż z Wami dużo sił i zdrowia w drodze jak ufam tym razem na szczyt.