Co należy zrobić po upadku? To co robią dzieci: PODNIEŚĆ SIĘ
Blog > Komentarze do wpisu

"Następny rezonans po ZAKOŃCZENIU LECZENIA" [DOBRE WYNIKI]

Przepraszam. Jaśniej powinienem wyartykułować, że po badaniu w rurze 31 grudnia nie będziemy dociekać wnikliwie, co tam w obrazie rezonansu wyszło. Niestety nie doceniłem, jak wiele osób to obchodzi i się niepokoi. Wyjaśniam: Nie wydzwaniałem do Centrum Zdrowia Dziecka ani w weekend 2 i 3 stycznia, ani w dniach przed Trzema Królami ani w czwartek po, bo wcześniej każdy taki telefon to był wielki stres i często też zmartwienie niekompletnymi, bądź jeszcze niezinterpretowanymi wynikami. Dlatego odpuściłem. I wiecie co? Zaskoczyło mnie, jak łatwo mi to przyszło. Zapewne dlatego, że ostatni rezonans pokazywał cofanie się drania, a Hanuta w ostatnich tygodniach prezentowała formę olimpijską. Nie bałem się.

ggffyy

I dobrze. Bo nie ma czego. Na opisie rezonansu wszystkie najważniejsze cechy opisujące guza, jego wielkość, rozrost i wzmocnienia kontrastu są bez zmian. Nowotwór stoi! I to jest informacja bardzo dobra. Zmalał, osłabł i stoi. Lekarz skomentowała: "Super. Leczymy dalej". Nie wiem czemu zapytałem: Czy nie jest głupim pytać, jak długo jeszcze, czy możemy to w ogóle przewidzieć? Ku mojemu zdziwieniu dostałem odpowiedź: "Tak jak było planowane. Rok. Czyli jeszcze ok 3 miesiące".

Kolejne bardzo dobre informacje nadeszły już 7 pięter niżej w gabinecie. Data kolejnego rezonansu? "Po zakończeniu leczenia, pod koniec marca". Leukocyty? 4700. Nieźle, nad dolną granicą. W normie znaczy się. Dodając do tego formę Hanki, zachwyty ludzi, którzy nie widzą jej codziennie, że robi postępy, że ładnie wygląda, że lepiej z nogami - to naprawdę był dobry dzień.

Oczywiście nie wszystko jest super. Nogi owszem, momentami może i działają lepiej i jest z nimi pewnie tak, jak z wykresem notowań na giełdzie: w ciągu godziny raz w górę, raz w dół, ale w ujęciu rocznym powoli, bardzo powoli trend jest w górę. Dziś np. po powrocie z 38. chemii nie najlepiej. Słabiej. Ruszają się, ale w kolanach nie zginają żwawo. A bywało już tak, że "maszerowała" z kolanami do góry. Natomiast w opisie rezonansu nie ma słowa co z jamami, które spowodowały ucisk i odcięły nogi w połowie września. Byliśmy na 5. piętrze neurochirurgii. Lekarze obejrzą zdjęcia z ostatniego rezonansu i w poniedziałek mogą być decyzje. Scenariusze: nic nie robimy, bo na zdjęciu widać poprawę; widać poprawę, ale robimy dren na dole; nie widać postępu - robimy operację. Lub czwarty, o którym nie mam pojęcia jak brzmi. 

To jednak humoru nie psuje. News dnia: guz stoi! I pierwszy raz usłyszana fraza "koniec leczenia". Spokojnego weekendu! 

Hania jest podopieczną Fundacji Dzieciom Zdążyć z Pomocą. Link tutaj.

BPH S.A. 61 1060 0076 0000 3310 0018 2660
z dopiskiem: 18757 Raj Hanna - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

Bardzo dziękujemy!

piątek, 08 stycznia 2016, bartosz.raj

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: i., *.dynamic.chello.pl
2016/01/08 20:36:19
Super wieści!!!!:):)
-
Gość: Mama też Hani, *.centertel.pl
2016/01/08 21:05:26
:))) cieszymy się!
-
2016/01/08 21:38:25
super!!!
-
Gość: agata, *.dynamic.chello.pl
2016/01/09 10:32:08
Brawo brawo
Tez nie chciałam was niepokoić pytaniami o wynik ale zaglądałem bez przerwy tu do Hani po wieści inni wytrzymali wiec ja tez...

Więc jest jest jak być powinno i robie przerwę z podglądaniem powodzenia w rehabilitacji!
-
Gość: Kajka, *.petrus.pl
2016/01/09 14:24:15
Podczytuję, rzadko komentuję. Trzymam za każdym razem kciuki za jak najkorzystniejsze dla Was diagnozy. I ciesze się, jak są :). Haneczka bardzo się zmieniła, wydoroślała, fajna z niej dziewuszka. I taka dzielna. Powodzenia. I tak na czasie - "Niech moc będzie z Wami".
-
2016/01/09 21:44:38
Pięknie!!!! Dobre wieści na Nowy Rok :)
-
Gość: Fasolka, *.play-internet.pl
2016/01/09 22:21:49
Życzę powodzenia w walce i jeszcze więcej optymizmu
-
Gość: Małgorzata, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/09 22:24:56
Ja również bardzo się cieszę z dobrych wieści - i jak wielu z innych czytelników niecierpliwie na nie czekałam.

Proszę nie czytać dalej, jeżeli ma Pan dosyć różnych porad ze wszystkich stron - ale pozwolę sobie podrzucić pomysł: ostatnio przechodzę rehabilitację po dosyć paskudnym złamaniu i związanym z nim 3-miesięcznym unieruchomieniu. Rehabilitant zasugerował mi kinesiotaping - te śmieszne kolorowe plastry, które noszą sportowcy - i muszę przyznać, że choć byłam nieco sceptyczna, to robią jednak ogromną różnicę: staw skokowy nagle się zrobił stabilny, a odmawiające współpracy mięśnie zadziały. Nie wiem, czy to już przerabialiście z Hanią, ale może warto spróbować? Pozdrawiam życząc nieustannie wszystkiego najlepszego.
-
2016/01/15 09:26:22
I co tam slychac?
-
2016/01/15 09:26:38
I co tam slychac?
-
2016/01/19 16:47:59
@Małgorzata. Niestety to za proste, nie na ten etap.