Co należy zrobić po upadku? To co robią dzieci: PODNIEŚĆ SIĘ
Blog > Komentarze do wpisu

Najsilniejsze są dzieci

Gdy uśmiech nagle znika, bo pielęgniarka przyszła pobrać krew. Gdy strach, często także przed nieznanym, pojawia się wraz ze słowem "operacja". Kiedy nagle przestaje boleć głowa, kiedy ucisk na plecach znika, bo obawa przed lekarzem i chęć powrotu do domu jest silniejsza od bólu. Prawdziwi bohaterowie szybko znajdują lepsze rzeczy do robienia. Wyścigi wózkami po korytarzu, komputery i książki na świetlicy, ucieczka przed szpitalnym nauczycielem angielskiego, wybrzydzanie na jałowego kotleta i domaganie się frytek z McDonalda od mamy lub taty, którzy z podkrążonymi i często załzawionymi oczami starają się nie pokazać dziecku, że dotknęło je zło.

Pytania. Dlaczego to trafia się mnie? Kiedy przestanie boleć? Czy wrócimy do domu na święta? A na Mikołajki? A te mniejsze pytają: Kiedy to się skończy? Kiedy się ode mnie odczepicie? Kiedy mnie zostawicie w spokoju? Byłem z Hanią świadkiem wielu śmiesznych i wielu smutnych wydarzeń, historii. Nie mam zamiaru pisać, jak trzeba się zachować, nie znamy recepty na przejście przez TO. Przez chorobę dziecka inną niż katar, kaszel, zaczerwienione gardło, ospa. Bo często zagrażającą życiu. Ale wiem, że siła dzieci jest największą ze znanych mi sił. A ich radość daje siły otaczającym je ludziom. Siła dzieci wraz z cudem lekarzy i dobrocią oraz fachowością pielęgniarek i pielęgniarzy sprawiają, że pojawia się nadzieja. A często obok niej też sukces i radość.

zdje1
Fot. Pierwsze zdjęcie zrobiłem w czwartek wieczorem, idąc po zamówiona pomarańczę, licząc, że to będzie ostatnia noc w CZD. I była. Kolejnego dnia rano zrobiłem zdjęcie drugie.

Czemu teraz o tym piszę? Bo po raz kolejny moje dziecko zaskoczyło mnie swoją dzielnością? Bo znów pojechała na blok operacyjny z uśmiechem? Bo po raz kolejny odmówiła wzięcia Głupiego Jasia, żeby towarzyszyć lekarzowi w przygotowaniu stołu operacyjnego? Bo ze szczegółami opisała, że ma szwy rozpuszczalne (mimo, że nawet inni lekarze wpisali na dokumentach, że nie) i miała rację? Bo wiedziała jakim ją nożem kroją i nic jej to nie ruszyło poza ciekawością? Bo ma dwie dziury w plecach po 5-7 cm i ani razu nie pisnęła, noc po operacji sama się przekręcała, gdy ja spałem na leżaku? Bo po dobie siadała, bo po dwóch wstawała, bo po trzech wyszła do domu, ciągle z uśmiechem? Bo teraz siedzi w gorsecie i kłóci się Mają, bo zrobiła lekcje i w poniedziałek chce wrócić do szkoły? Też.

Piszę, bo na neurochirurgii było teraz ok. 20 dzieci, co i tak było mało jak na ten oddział. Na innych piętrach szpitala pewnie razem z pół tysiąca chorych dzieci. Razy kilkaset takich placówek w kraju. Tu akurat dzieci z nowotworami, guzami, chorobami układu nerwowego, po operacjach głowy, pleców, w gorsetach, opatrunkach, nieprzytomnych. Każde ma swoją historię, przywiezione nocą, ogolone nad ranem, operowane po południu. I każde jest najdzielniejszym człowiekiem na świecie. Te, które po operacji nie pamiętają, jak się nazywają, a po dwóch dniach krzyczą na tatę, że chrapie. Te, które przez tydzień wyją z bólu, ale w drugim już wstają do toalety. Te, których guz rozsadzał głowę, a po operacji z nadzieją jadą dwa piętra wyżej na onkologię, gdzie znów spotkają cudotwórców.

Chore dzieci są największymi bohaterami naszych czasów. Wraz z towarzyszącymi im bliskimi są nie do pokonania. Strasznie się cieszę, że jesteśmy już w domu. Szczęście. Bardzo dziękuję wszystkim, tak często obcym, nieznajomym, za pomoc i wsparcie. Dodajecie sił mi oraz Majce - to banał, ale dajecie też Hani. A to już wielki dar. Dziękuję.

cesedom1

Fot. To też jeszcze w piątek, ale wieczorem. Siła, nadzieja, spokój, radość.

HANIA JEST PODOPIECZNĄ FUNDACJI DZIECIOM ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ (link)

BPH S.A. 61 1060 0076 0000 3310 0018 2660

z dopiskiem: 18757 Raj Hanna - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

Bardzo Wam dziękujemy

sobota, 28 listopada 2015, bartosz.raj

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: iwona, *.play-internet.pl
2015/11/28 20:15:09
Nic dodać nic ująć.
Dziewczynki piękniste jak zawsze. Pozdroofki dla Waszego trio.
-
Gość: Paulina, *.dip0.t-ipconnect.de
2015/11/28 20:22:14
Hania, brawo! Juz w domu! Jak ty to robisz, dzielna dziewczynko??? I gorset juz przerobiony! Super! Teraz napewno bedzie Ci wygodniej robic wiele rzeczy. To duzy postep i super prezent dla Ciebie jeszcze przed Swietami. Jestes moja bohaterka, Haniu! Trzymaj tak dalej!
-
Gość: niebianka30, *.tvk.torun.pl
2015/11/29 11:13:45
Hania bohaterka nr 1, najdzielniejsza z dzielnych. Uwielbiam!! I bohaterka nr 2 Majka, która dzielnie towarzyszy swojej siostrze. Obie wielkie, kochane iskierki. I tato, kolejny bohater, który z tak wielką miłością to wszystko opisuje, że za każdym razem, jak czytam pocą mi się oczy. Bardzo chciałabym, żeby "za niedługo" było mu dane, opisywać, tu na tym blogu, całkiem inną historię, o takich zwykłych, przyziemnych, prozaicznych rzeczach a te wszystkie przeżycia, by były tylko wspomnieniami, które minęły jak zły sen ... życzę z całego serca. ... i choć nie komentuję, to czytam, zawsze i nieustannie trzymam kciuki i kibicuję ... z całego serca. Trzymajcie się tam dzielnie!!
-
Gość: Aśka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/11/29 18:34:33
Cudownie, że ten kolejny szczyt Hanka ma za sobą. Pomyśl jednak Bartku czy może czegoś z tych historii nie spisać. Może na naszym rynku tak na prawdę brak jest książki poświęconej chorym dzieciakom, zwłaszcza tym onkologicznie. Ten wczesny kontakt z tak poważną chorobą powoduje, że wcześniej dojrzewają, że stają się znacznie mądrzejsi niż ich rówieśnicy.Ja z moim synkiem po dwa razy w tygodniu w szpitalu na Litewskiej miałam okazję bywać na odddziale onkologiczno-hematologicznym,spędzaliśmy tam czasem całe dnie tylko po to aby NFZ mógł zrefundować zastrzyk z Erytropoetyny, siedzieliśmy tam wtedy w grupie dzieci, które przychodziły na wlewy chemii. Ja chciałabym na swojej drodze życia spotkać tak mądrych dorosłych jak mądre były tamte dzieci, jak mądra jest Twoja Hanka. Pomyśl Bartku może warto aby powstała książka o tych wspaniałych małych ludziach, książka która może dodać też otuchy rodzicom, którzy nagle zderzają się z chorobą dziecka. Jeśli dojrzejesz kiedyś do tego tematu sama chętnie ją przeczytam.
-
Gość: agata, *.dynamic.chello.pl
2015/11/29 20:16:51
jesteście wspaniali, cała rodzina. Dajecie siłę i wiarę innym
Dziękuję
-
Gość: Basia, *.wup.gdansk.pl
2015/11/30 09:18:27
Jesteś wspaniałym Tatą, i masz cudowne Córeczki. Życzę Wam z całego serca żeby przyszły rok okazał się spokojny, przewidywalny wręcz nudny!