Co należy zrobić po upadku? To co robią dzieci: PODNIEŚĆ SIĘ
Blog > Komentarze do wpisu

Dobre rady starszej siostry. Oraz rezonans

Nie sądzę, by chodziło o przegrzanie. Fakt, od kilku dni temperatura nie spada poniżej 33 st. Celsjusza nawet po godz. 20, ale po Majce to spływa. Hania cierpi bardziej, raz, że gorset, dwa, że nawet bez gorsetu wiele więcej wysiłku kosztuje ją zwykły ruch. Ale wylegiwanie się godzinami w basenie pomaga, bardzo pomaga. A przy okazji jest ryzykowne.

Majtek lata. A jak się ma mokre stopy i się lata po gresowych schodach, to łatwo fiknąć. Fiknęła pierwszy raz z pierwszego stopnia, więc tyłkiem upadła już na trawę. Poderwała się natychmiast krzycząc, że nic się nie stało. 5 minut później i kilka zdań pouczania o nie bieganiu etc. fiknęła drugi raz. Z drugiego stopnia i tym razem nerami przywaliła w stopień nr. 1. Ryk był. I skakanie z bólu. I jest siniak wielki, dziś już oczywiście powód do dumy, niż wspomnienie czegoś niefajnego. I było siostrzane współczucie i chęć pomocy.

IMAG1316

To objawiło się w tym tygodniu jeszcze dwukrotnie. Od tegoż moczenia (chyba) zagojone dziury w uszach przestały być zagojone. Jedna. I to mimo ciągłego przekręcania i dezynfekowania. Któregoś upalnego wieczoru podeszła Majka, że ją ucho boli. Nic nie było widać, ale gdy przekręciłem kolczyk trysnęło fatalnie. Kolczyk wyjęliśmy, zdezynfekowaliśmy, przemyliśmy dziurę, wsadziliśmy kolczyk, dużo lżej dociskając motylek, bo końcówka ucha opuchła, znów przemyliśmy, wszystko w bólu i cierpieniu wielkim. I była też wtedy siostrzana rada, po której zacząłem się śmiać, mimo wszystko.

Dawanie dobrych rad powtórzyło się też wczoraj, kiedy szklane naczynie mające być idealnym przechowalnikiem na eliksir piękności tworzony z kwiatów lawendy i innych zdobytych magicznych substancji na ogrodzie (siwy włos taty też się przydał), zupełnie niespodziewanie został upuszczony i rozbity. Gdy Majka przyszła do kuchni i z oczami na małego szczeniaczka przyznawała się do katastrofy, powiedziałem tylko "wiedziałem" i złości nie było żadnej, bo to moja wina. Gdy szedłem na ogródek posprzątać szkło, zobaczyłem na podłodze plamy krwi. Biegiem ruszyłem, blisko było orła z drugiego stopnia na mokrym tarasie, ale na szczęście okazało się, że jest tylko kawałek skórki z palca draśnięty, a krwawi jakby co najmniej to była rana szarpana. Przemyć trzeba było i tyle. Znów syczała z bólu. A Hanka znów pospieszyła z siostrzaną radą.

  • Za każdym razem, kiedy Majce robiłem coś, co sprawiało jej ból, Hanka łapała ją za rękę i mówiła: "Maja, nie patrz. Pomyśl o czymś przyjemnym. To tylko chwilkę boli. Już zaraz koniec. Naprawdę".

"Hania, nie patrz. Pomyśl o wakacjach. To tylko ukłucie. Już, już po wszystkim! Koniec". To z dziś. A było też w czwartek. I będzie w środę (oby). Hania tysiąc razy słyszała już to ode mnie. Nie słucha się, patrzy na nakłuwanie, boi się go wciąż, ale kiedy siostra potrzebowała wsparcia poleciała dokładnie tym samym tekstem. Dziś ją zabolało. Może dlatego, że ostatnie zakłuwania miała przecież w czwartek na chemii. A kolejna chemia przed wyjazdem w środę (oby). A dziś był rezonans. W koszmarnym upale zaryczała nam ta tuba Sonata Maestro. To ten rezonans, który ma potwierdzić... Inaczej - ma wyeliminować wątpliwości. Wyniku nie mam, choć wiem, że pewnie są osoby, które go znają. Czekam do poniedziałku. Denerwuję się. Tym razem denerwuję się bardzo. Pomyślę o czymś miłym. O wakacjach. Może to tylko chwila i zaraz koniec. I po wszystkim.

 IMAG13332

Godz. 17.15. Po rezonansie, który nas ugotował, komputery się zacinały i resetowały sprzęt. A na dworze 37 st. C. Wytrzymała. Zuch. A raczej jak mówi o sobie na tym zdjęciu - Ziom.

PS. Wyniki z czwartku tylko ciut gorsze. 2600 leukocytów. Trzyma się jakoś.

Update 10.08. Wyników rezonansu brak, brak opisu. Czekamy do jutra.

HANIA JEST PODOPIECZNĄ FUNDACJI DZIECIOM ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ (link)

BPH S.A. 61 1060 0076 0000 3310 0018 2660

z dopiskiem: 18757 Raj Hanna - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

Bardzo dziękujemy!

sobota, 08 sierpnia 2015, bartosz.raj

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: agata, *.dynamic.chello.pl
2015/08/09 11:57:31
wyniki ok, kondycja ok, wygląd ok - rezonans będzie też ok. Zobaczysz. Żeby był już poniedziałek. I zaczęły się dla Was mazurskie wakacje.
pozdro dla Ziomki, siostry Ziomki i Taty
-
Gość: maxiulka, *.multi-net.eu
2015/08/09 15:13:19
będzie dobrze, dobry rezonans i już niedługo sielskie, anielskie wakacje !
-
Gość: Elsa, *.dynamic.gprs.plus.pl
2015/08/09 17:44:34
Najgorsze to czekanie. Ale już za chwilę poniedziałek. Trzymaj się Tato Raj. I my trzymamy kciuki za wynik rezonansu. Oczywiście, że będzie dobry. A później spokojne i udane wakacje :)
-
Gość: rabarbar, 193.164.157.*
2015/08/10 10:31:39
piękny mądry dzielny Ziom!
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2015/08/10 18:47:57
Raju napisz co się dzieje.bo się martwię o Hanię.
-
Gość: maxiulka, *.multi-net.eu
2015/08/10 20:18:28
ja też zaglądam ....
-
Gość: Tosia, *.static.ip.netia.com.pl
2015/08/10 21:25:20
??...

Myślę o Was z ogromną serdecznością.
-
2015/08/10 22:19:42
Napisałem pod notką, ale widocznie niewidocznie. Brak opisu badania. Mam dzwonić jutro, czyli we wtorek, ok. 14.30. Pięć lat życia szlag trafił.
-
Gość: mama3, *.dynamic.chello.pl
2015/08/10 22:44:22
Będzie dobrze, najważniejsze że Hania ma takich wspaniałych, kochających, wspierających bliskich. Razem poradzicie sobie ze wszystkim. Trzymaj się Tata.
-
Gość: Kasia, *.opera-mini.net
2015/08/10 22:45:03
Polecam znakomitych neurochirurgów dziecięcych z Krakowa ( uniwersytecki szpital dziecięcy)- Docent Stanisław Kwiatkowski (stkwiatkowski@o2.pl) i Doktor Zdzisław Kawecki.
-
Gość: agata, *.dynamic.chello.pl
2015/08/10 22:55:58
dzięki za info, można iść spać - dobranoc
-
Gość: , *.play-internet.pl
2015/08/11 00:34:30
No to czekamy. 3m sie Ojciec!