Co należy zrobić po upadku? To co robią dzieci: PODNIEŚĆ SIĘ
Blog > Komentarze do wpisu

JBWP - jest taki moment wyjazdu wakacyjnego

Pewnie każdy z Was to ma, ale może inaczej to opisuje. Może zdarzają się takie wyjazdy, na których JBWP nigdy nie występuje, ale tego nie życzę nikomu. To taki moment szczególny, w którym zaczyna się zwracać zainwestowane ryzyko w ten szczególny jeden wyjazd.
Kiedy czujesz, że tego się nie da się już spiep...ć, kiedy wiadomo, że nawet kolejne sześć dni (w tym wypadku) ulew i wiatrów, sześć dni kurczaków z KFC zamiast smażonej świeżej ryby, sześć dni wulgarnego sąsiada zamiast ciszy przeszywanej świstem latających nisko nietoperzy, sześć dni błysków na niebie zamiast smug spadających gwiazd (tak, wiadomo jakie mam marzenie), sześć dni Mikołajek zamiast pustki niedaleko Iznoty...

To jest ten moment każdego wypadu, kiedy na moim niespecjalnie wysublimowanym urodą ryju pojawia się uśmiech, kiedy głębiej zapadam się w leżak i kiedy lżej oddycham ciesząc się tym co jest i tym co może być. Moment, który w przypadku wyjazdów w nieznane nigdy nie wiadomo kiedy nastanie, ale jadąc tu gdzie jesteśmy drugi rok z rzędu mogłem przypuszczać, że nastąpi dość szybko. Ale że aż tak szybko?

JBWP - Już Było Warto Przyjechać, to ten punkt, minuta, sekunda nawet, kiedy biorę wielki wdech i mówię sobie: o matko, już jest tak dobrze, że nawet jakby za chwilę się miało skończyć, to było warto. I wydaje mi się, że najnowsze JBWP wystąpiło dość wcześnie. Raptem 3 godziny drogi. Potem szybki obiad jeszcze przed zameldowaniem, dwa sandacze, dwa kuraki i zamówienie kajaków na Krutynię, potem wiosłem na plażę i kąpanie w wodzie cieplejszej niż powietrze, potem drugie, jeszcze przed wieczorem, regionalna śliwka w piwie i dyskusje do nocy...

I gdy ikonki skryły się chichocząc na swoim bajkowym poddaszu, kiedy wyraziły już swoje opinie a'la: rajsko, fenomenalnie, rozkosznie, kiedy dostałem smsa z góry, pt. "Dobranoc tata", wtedy spłynęło na mnie JBWP. Jakież to przyjemne uczucie, kiedy spływa na ciebie już na starcie wakacyjnego tygodnia!

Sandacz i mizeria

Sandacz

Od razu do łódki

łódka

Podczas plażowania niektóre części się już zasłania

Plażing

Plażing

Ich poddasze

Poddasze

niedziela, 10 sierpnia 2014, bartosz.raj

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: ola, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/08/10 22:55:06
Dziewczyny, ale macie wypasione poddasze, zazdroszczę, świetne wakacje!
-
Gość: dzi.tam, *.chelmnet.pl
2014/08/10 22:56:31
wielu szczęśliwych chwil w te wakacje, rajska rodzinko :)
-
2014/08/11 00:52:54
Piękne dziękuje. Korzystamy