MOTTO BLOGA: - OJCOWIE ZDOLNYCH DZIECI SĄ GORĄCYMI ZWOLENNIKAMI TEORII DZIEDZICZENIA
Blog > Komentarze do wpisu

Praca domowa dla dorosłych

Bawi mnie to. Bawi mnie i śmieszy, kiedy rodzice zaangażowani przez przedszkolnych opiekunów pociech naszych starają się z językami wysuniętymi i przynoszą następnego dnia odrobione zadanie, gdzie ani jedna kreska świecówki nie wykracza poza linię, a 2,5 roczne dziecko ani razu nie myli się i nie maluje pola z trójkątem na zielono, choć jak wół napisane, że ma na niebiesko.

Jedno takie zadanie szczególnie zapamiętałem - dzieci 3 letnie (Majtek) miały zrobić karmnik. Technika dowolna. Ikonka młodsza zapamiętale cięła nożyczkami na kawałeczki tekturę, która potem mazała klejem a K. i ja kleiliśmy koślawy karmnik, potem obie z siostrą starszą Hantkiem zwaną pomazały nowoczesnym brokatem w żelu ów ptasi domek i oddaliśmy genialne dzieło do przybytku edukacyjnego.

Obok stała praca domowa dziecka młodszego jeszcze. A nawet dwie. Jeden to był kupny karmnik z kołków brzozy i wikliny. Drugi misternie wycięty piłą z deszczółek, zbity i pomalowany.

Zabawne to bardzo, że rodzice zaczynają rywalizować, choć jedynym powodem ich angażu w prace domowe ikonek powinno być spędzenie z nimi czasu. Dlatego parasolka Majki była różowa i przypominała balon, choinka niebieska i miała czarne bombki, a pomalowana wiewiórka miała spazmatycznie zielony kolor i dziurę od tarcia flamastrem w brzuchu.

Jestem dumny z prac domowych obu córek. Zdobią lodówki, pralki, ściany i okna. I nie narobiłem się przy nich, a spędziłem cholernie dużo dobrego czasu. I dużo bardziej cieszy przyniesienie do przedszkola unikatowego działa, niż odrysowanego z kalki mazidła, które nie tylko 3 i 5 latka nie zrobi, ale i 15 latek będzie miał kłopot. Po czymś takim nie da się upaćkać na tyle, żeby konieczna była wanna.

wanna, dzieci

Nie moja sprawa? No nie moja. Zatem niech się bawią dobrze. Rodzice.

wtorek, 07 lutego 2012, bartosz.raj

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Karla, 52.bajt.net
2012/02/09 17:25:38
U nas w Mieście Trochę Mniejszym jeszcze nie spotkałam się z idealnymi karmnikami na wystawach uff, dziecięce prace są doskonałe w swojej niedoskonałości :).

Ciesze się, że Majtka zobaczyłam jak zawsze wyszczerzonego radośnie i że Nowy Dom Pana Ojca wykończony i zamieszkany.
Życzę wielu szczęśliwych dni w nowym gnieździe Ojcze Raj, dla pana i Ukochanych Trzech Kobiet.




ESKA Rock